Świadectwo jest najlepszą metodą wychowawczą w szkole Jezusa Chrystusa
Homilia podczas Mszy św.  dla Diecezjalnej Rodziny Szkół Jana Pawła II
 - (Gródek n. Dunajcem - ARKA - 25 września 2007 r.) 

 Umiłowani, Siostry i Bracia!
Drodzy Nauczyciele i Wychowawcy!

Dobiega końca rok duszpasterski, któremu towarzyszyło motto-wezwanie świętego Pawła: "Przypatrzcie się (.) powołaniu waszemu" (1 Kor 1,26). Nie oznacza to jednak, że zostajemy zwolnieni z refleksji nad powołaniem. Człowiek powinien zawsze zastanawiać się nad tym, do czego został przez Boga wezwany, jaki jest zamysł, plan Boży względem niego, co jest najważniejszym sensem i celem jego życia.

Na te pytania pragniemy odpowiadać w nowym roku duszpasterskim, który będzie przebiegał pod hasłem: "Jesteśmy uczniami w szkole Chrystusa". Sługa Boży Jan Paweł II nauczał, że człowiek może siebie pojąć do końca jedynie w świetle tajemnicy Jezusa Chrystusa. On bowiem najpełniej objawił, co to znaczy "być człowiekiem".

Moi Drodzy!

Człowieka trzeba się uczyć; Kościół - jak żadna inna społeczność - uczy się człowieka - w świetle Bożego Objawienia. Chrześcijanin poznaje siebie w szkole Jezusa Chrystusa, począwszy od chrztu świętego. To był moment rozpoczęcia naszej edukacji, wychowywania nas do dojrzałości ludzkiej i do świętości. W tym dziele Jezus - Nauczyciel i Wychowawca - posłużył się naszymi rodzicami, katechetami, nauczycielami, a przede wszystkim świadkami, którzy przez świętość zdali już egzamin ze swojego życia. Świadectwo bowiem jest najlepszą metodą wychowawczą w szkole Jezusa Chrystusa. Dobrym nauczycielem jest tylko świadek. Jan Paweł II mówił, że "człowiek współczesny bardziej wierzy świadkom, aniżeli nauczycielom, bardziej doświadczeniu, aniżeli doktrynie, bardziej życiu i faktom, aniżeli teoriom" (Redemptoris missio nr 42).

Siostry i Bracia!

Naszej modlitwie towarzyszą dziś dwaj świadkowie Jezusa Chrystusa. Pierwszy to błogosławiony Władysław z Gielniowa, drugi - Sługa Boży Jan Paweł II. Obydwaj dali się poznać przede wszystkim jako nauczyciele. Obydwaj byli bowiem charyzmatycznymi kaznodziejami, głosicielami słowa Bożego. Siła ich oddziaływania nie opierała się na retoryce, lecz na żarliwości. Słuchano ich, ponieważ za słowami szły ich czyny. Święte życie poświadczało ich nauczanie.  

Błogosławiony Władysław i Sługa Boży Jan Paweł II stali się nauczycielami w szkole Jezusa Chrystusa, ponieważ sami słuchali słowa Bożego  i wypełniali je. Dzięki temu weszli do rodziny Jezusa. Stali się najbliższymi Mu osobami, tak jak matka, siostry i bracia.

 Umiłowani!

W świetle dzisiejszej Ewangelii, możemy zobaczyć, jak wielkie znaczenie ma Rodzina Szkół noszących imię Jana Pawła II. To rodzina przecież jest najlepszą szkołą, której nie da się zastąpić w dziele wychowania człowieka.  

Wobec kryzysu rodziny, szkoły Jana Pawła II są wezwane, aby dla wielu dzieci i ludzi młodych stanowić właśnie rodzinę, w której będą oni mogli nie tyle zdobywać wiedzę i umiejętności, ale nade wszystko znajdą dom, w którym właściwie rozpoznają swój projekt życia, rozpoznają swoje miejsce w świecie, rozpoznają swoje powołanie.

Trzeba jednak pamiętać o ewangelicznej zależności: szkoły Jana Pawła II będą wówczas rodziną, jeśli ich programy wychowawcze będą  w zgodzie ze słowem Bożym, a nauczyciele będą dawać świadectwo posłuszeństwa nauce Jezusa Chrystusa. Jezus Chrystus i Jego Ewangelia to wzór i kodeks, wedle których powinno się wychowywać człowieka.

 Siostry i Bracia!

Czytanie z Księgi Ezdrasza wskazało na szczególny aspekt, jaki powinien zostać uwzględniony w programach wychowawczych Waszej Rodziny Szkół Jana Pawła II. Otóż, najważniejszym miejscem dla Izraelitów było świątynne wzgórze w Jerozolimie, najważniejszą przestrzenią - Świątynia Boga. Izraelici doświadczyli wagi tego miejsca dla ich życia osobistego i społecznego wówczas, kiedy Świątynia została zburzona, a oni wygnani z ziemi swoich ojców. Jakże bardzo radowali się, kiedy król Cyrus, a później Dariusz postanowili o od- budowie Świątyni i powrocie Izraelitów z niewoli. Świadectwem tej radości jest Psalm 122, w którym bohater mówi: "Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pana". Radość ta była tak wielka, że kiedy uroczyście inaugurowano świątynną liturgię, wówczas postanowiono obchodzić specjalne święto poświęcenia Świątyni, aby co roku przypominać sobie Bożą łaskawość, wypełnienie proroctw o powrocie z niewoli i o odbudowie domu Pana.

Świątynia zyskała nowe znaczenie w nauczaniu Jezusa Chrystusa. On bowiem sam stał się świątynią Boga. Człowiek zburzył ją, zabijając Jezusa. Ale Bóg odbudował ją na nowo, wskrzeszając z martwych swojego Syna.

Naukę o wewnętrznej świątyni, o której mówił Jezus, przejął święty Paweł. W swoich Listach podkreślił prawdę, że każdy ochrzczony jest świątynią Boga przez Ducha Świętego. Apostoł upominał swoich słuchaczy i czytelników, że tej duchowej świątyni należy się bezwzględny szacunek. Przestrzegał, że ten, kto zniszczy świątynię Bożą, ten również zostanie zniszczony przez Boga.

Dziecko i człowiek młody są szczególnie narażeni na destrukcyjny wpływ współczesnej antykultury, która niszczy świętość. Począwszy od negacji świętości życia ludzkiego, poprzez tak zwane artystyczne prowokacje wobec sacrum, aż do walki z świętością Boga. Innymi formami tej walki są: deprawacja sumień, relatywizacja prawdy, kontestacja norm moralnych, prowadzące do "znijaczenia" człowieka i jego zagubienia. Trzeba też przypomnieć o walce z poczuciem grzechu, która chce doprowadzić, aby człowiek akceptował zło w sobie i w innych.

Zagrożenie, wynikające z hasła: "Nic nie jest święte"; nie tematów tabu, poza tematem śmierci, powinno zdopingować nas do przeciwdziałania demoralizacji. Nie tyle przez walkę lecz, lecz, poprzez działanie pozytywne, ignorując nawet w sferze werbalne zło, które nieraz nawet nie zasługuje na uwagę. Trzeba się jej przeciwstawić w sposób pozytywny, właśnie poprzez programy wychowawcze i ich sumiennie i wytrwałe spełnianie w naszych szkołach, a zwłaszcza w szkołach noszących imię Jana Pawła II. To imię zobowiązuje do tego, aby chronić dziecięce i młodzieńcze serca przed zbezczeszczeniem duchowych świątyń, którymi są od chwili chrztu świętego. Trzeba więc wzmacniać w dzieciach i młodzieży poczucie sacrum i sanctum. Trzeba nieraz na nowo uczyć ich szacunku dla świętości ludzkiego życia, dla świętości miejsc i osób, dla świętości samego Boga. Trzeba czasem odbudowywać zniszczone świątynie dziecięcych i młodzieńczych serc.

Błogosławiony Władysław i Sługa Boży Jan Paweł II trudzili się, aby odbudowywać zniszczone świątynie Boga w sercach sobie współczesnych. Pouczeni ich przykładem, jesteśmy wezwani i zobowiązani, aby kontynuować ich dzieło. A nasza praca będzie skuteczna wtedy, kiedy sami będziemy dążyli do świętości, słuchając słowa Bożego i wypełniając je.

 Moi Drodzy!

Niech w osobistej trosce o świętość serca umacnia Was świadectwo świętych, a nade wszystko Ten, który jest samą Świętością: Bóg Ojciec przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym, któremu cześć i chwała, na wieki wieków. Amen.

CZĘŚĆ I: URZĘDOWO-INFORMACYJNA

Akta Stolicy Apostolskiej

Akta Konferencji Episkopatu Polski

Akta Biskupa Tarnowskiego

Dekrety

Z życia diecezji

Jubileusze-godności – zwolnienia – nominacje

Zmarli kapłani

CZĘŚĆ II: FORMACYJNO-PASTORALNA

Opracowania