Untitled Document
 "Błogosławieni, którzy w Panu umierają (...) bo idą wraz z nimi ich czyny" (Ap 14,13)

Homilia - słowo pożegnania wygłoszone przez J.E. księdza arcybiskupa Józefa Kowalczyka, nuncjusza apostolskiego w Polsce, podczas Mszy św. żałobnej i uroczystości pogrze­bowych księdza biskupa seniora Józefa Gucwy
(Tarnów-Katedra, 11 marca 2004 r.)

Czcigodni Bracia i Siostry!

Wraz z biskupem Wiktorem, pasterzem Kościoła tarnowskiego, biskupem Władysławem i biskupem nominatem Stanisławem, przeżywamy żałobny smutek po śmierci śp. biskupa seniora Józefa Gucwy. Pogrążona w żałobie jest cała diecezja tarnowska, ci którzy w różny sposób związani byli z osobą księdza biskupa Józefa; kapłani, siostry zakonne, młodzież, dzieci, najbliższa rodzina i wielu, wielu wiernych, którzy nie tylko cenili biskupa Józefa jako człowieka, kapłana, gorliwego biskupa, ale go szczerze kochali.

Żegna go dziś cały Kościół, który jest w Polsce, Konferencja Episkopatu, metropolia krakowska, macierzysta diecezja tarnowska, a zwłaszcza tak bardzo kochana przez niego rodzinna miejscowość i parafia Kąclowa koło Grybowa na Sądecczyźnie. Tam się urodził 20 grudnia 1923 r. jako syn Kaspra Gucwy i Anny Kmak. Tam, w cieple rolniczego domu, zdobywał najpierw od rodziców, a później od nauczycieli w szkole i w kościele, podstawowe zasady życia ludzkiego i chrześcijańskiego, kształtował swoją osobowość w duchu patriotycznej miłości gniazda rodzinnego i całej ojczyzny, która niedawno dźwignęła się z ruin niewoli rozbiorowej. W tym duchu wzrastał także w gimnazjum i liceum oraz w Małym Seminarium w Tarnowie.

Po wybuchu II wojny światowej wszedł w struktury patriotycznych organizacji i na różne sposoby walczył o wolność okupowanej ojczyzny. J tak było aż do końca wojny. Dał temu wyraz w swojej książce zatytułowanej Z leśnych koszar do kapłaństwa.

W 1945 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk biskupa Jana Stepy w dniu 20 czerwca 1948 roku w tej tarnowskiej katedrze. Z całym zapałem oddał się pracy duszpasterskiej, nie zapominając przy tym o pogłębianiu studiów teologicznych, uwieńczonych stopniem naukowym na Wydziale Teologicz­nym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Pracował duszpastersko w Nowym i Starym Sączu jako katecheta szkół średnich i wychowawca młodzieży oraz duszpasterz inteligencji. Owocem tej pracy jest między innymi znaczna liczba kapłanów, sióstr zakonnych i katolików świeckich, którym ułatwił odczytanie własnego powołania.

Dnia 23 grudnia 1968 roku papież Paweł VI powołał ks. Józefa Gucwę do posługi biskupiej w charakterze biskupa pomocniczego diecezji tarnowskiej. Otworzył się wtedy przed nim nowy wymiar powołania kapłańskiego i rozległa przestrzeń działalności duszpasterskiej, dydaktycznej i administracyjnej, żeby wspomnieć referat wizytacyjny, budownictwa sakralnego i kościelnego, Radę Sztuki Kościelnej, Radę do spraw Ekume­nicznych, Wydział duszpasterstwa rodzin, Dom Samotnej Matki, Stowarzy­szenie Rodzin Katolickich, Caritas diecezji tarnowskiej itd. W wymiarach zaś Konferencji Episkopatu pełnił funkcję zastępcy przewodniczące go Komisji Episkopatu do spraw Misji, przewodniczącego Komisji do spraw Duszpasterstwa Kobiet, współpracował ściśle z Komisją do spraw Duszpas­terstwa Ogólnego. W latach 1997-98 miał także pełną odpowiedzial­ność za wakującą diecezję tarnowską, spełniając funkcję jej administratora.

Całą swoją posługę realizował zgodnie ze swoim zawołaniem: Aby Bóg był uwielbiony. Był wierny temu zawołaniu przez całe życie. W nim widział cel swojej posługi kapłańskiej i biskupiej, która była ukierunkowana na Chrystusa Odkupiciela człowieka. Tę mądrość nabył zapewne jeszcze w domu rodzinnym, ale ukształtował ją i umocnił na modlitwie i dialogu z Bogiem, zwłaszcza w różnych trudnych momentach okresu wojennego. Często do tego okresu wracał na modlitwie, w rozmowach przyjacielskich, w publikacjach, w których chciał oddać hołd tym kolegom, którzy oddali życie za wolność ojczyzny. Wracał na te miejsca, a na cmentarzach wojennych modlił się szczególnie intensywnie. Ten stan ducha, który go bardzo nurtował i usposabiał, wyrażają słowa wiersza (Józefa Krajewskiego pt. Grób nieznanego żołnierza):

Stoi przy drodze wierzba płacząca,
A pod nią krzyż zapomniany.
Na nim tabliczka mało czytelna
Z napisem: "Chwała. Ojczyzna. Nieznany".
Ile to wiosen już przeminęło
I złotych, polskich jesieni,
Jak ciebie na wieczny spoczynek złożono
W łonie Matki Ojczystej, w ziemi.

(...)

Niech Dzień Zaduszny będzie wspomnieniem
O tych, którzy weszli do chwały Boga.
O was, bezimienni obrońcy ojczyzny,
Co wam na polu walki skończyła się droga.

Ta świadomość skończonej przez nich drogi i ta, że jego droga nie skończyła się razem z nimi, była ustawicznym wyzwaniem do realizowania swego powołania, aby Bóg był uwielbiony.

Drodzy Bracia i Siostry!

Dzisiejsze liturgiczne spotkanie daje nam okazję do spojrzenia na nasze życie, życie każdego człowieka, na życie księdza biskupa Józefa. 81 lat temu, kiedy biskup Józef przyszedł na świat, został ochrzczony i wszedł w struktury Kościoła katolickiego, wszystko to, co stało przed nim jako jego osobiste życie, było tajemnicą. Z każdym dniem, kiedy wzrastał w latach i w mądrości, ta tajemnica była coraz bar dziej odkrywana, rozpoznawana, i stawała się rzeczywistością już przeżytą, ale nadal pozostawały następne nieznane dni i lata, które ustawicznie odkrywał, aż do szedł do okresu 25-lecia, a później 50-lecia kapłaństwa i wtedy zauważał coraz bardziej, że proporcje pomiędzy odkrytą już tajemnicą i przeżywaną rzeczywistości a tą, którą trzeba jeszcze odkrywać, zmieniają się coraz bardziej. Czasowy wymiar tajemnicy kurczył się, a wzrastała rzeczywistość przeżytych dni, bogatych w radości i smutki, cierpienia i sukcesy. Tak było aż do dnia 8 bm., kiedy to odkrywanie tajemnicy ziemskiego powołania się zakończyło, przemieniając się w rzeczywistość przeżytego życia. Rozpoczął się okres wchodzenia w tajemnice eschatologicznego Życia, czyli zjednoczenia z Trójjedynym Bogiem, Panem życia i śmierci, czasu i wieczności służył tu na ziemi, pracując nad tym, aby Bóg był uwielbiony.

Wszyscy tu zebrani i duchowo z nami zjednoczeni: biskupi, kapłani, duchowni, klerycy, siostry zakonne, ludzie świeccy, składamy cały dorobek ludzkiego, kapłańskiego i biskupiego życia biskupa seniora Józefa na ołtarzu eucharystycznym i prosimy Boga, aby ten dar przyjął i uczynił z niego ofiarę miłą sobie; aby takie czy inne słabości czy niedociągnięcia, świadome czy nieświadome, puścił w niepamięć i przyjął biskupa Józefa do chwały zmartwychwstania i dał mu palmę zwycięstwa.

Kiedy stajemy w zamodleniu nad trumną i doczesnymi szczątkami Księ­dza biskupa Józefa Gucwy, cisną się wielorakie myśli. Jedną z nich jest ta: jedyne co przeniesiemy ze sobą na tamten świat, to nasze dobre uczynki. Św. Jan w Apokalipsie wypowiada znamienne słowa: "Błogosławieni, którzy w Panu umierają (...) bo idą wraz z nimi ich czyny" (Ap 14,13). Zagłębia­jąc się w treść tych słów nabieramy pewności, że niczego nie przeniesiemy ze sobą na tamten świat: bogactwa ani wspaniałego domu, ani samochodu, ani dotkliwej biedy, ani piękna fizycznego ciała. Jedyne, co przeniesiemy ze sobą to będą nasze dobre uczynki, a uczynki w odróżnieniu od słów - nie kłamią. Słusznie więc Pismo Święte nas poucza, że poznają nas po uczynkach.

Zagonieni codziennym życiem, rzadko myślimy o własnej śmierci, nawet nie chcemy a może boimy się o niej myśleć. Gdy jednak żegnamy tych, którzy od nas odchodzą, gdy uczestniczymy w pogrzebach, dziś w pogrzebie biskupa seniora Józefa, jesteśmy świadkami tej sprawiedliwości, która równa wszystkich. Można mieć udział w sprawowaniu władzy i można jej nie mieć; można kochać i nienawidzić; można czynić dobro i zło, jak to często się w życiu zdarza. Ale śmierć kładzie temu wszystkiemu kres, a z nami pójdzie jako gwiazda przewodnia dobro, które czyniliśmy w życiu. To dobro jest dziś niezawodnym przewodnikiem księdza biskupa Józefa do wiecznych przeznaczeń. Dziękujemy mu za nie i prosimy: "Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci". Nam zaś tu zgromadzonym niech ta wspólna modlitwa żałobna będzie pomocą i usposobi nas do godnego pielgrzymowania drogami naszego życia i zwyciężania zła dobrem.

"Orędzie o Jezusie Chrystusie musi dotrzeć również do współczesnej kultury europejskiej. Ewangelizacja kultury winna ukazać, że również w tej dzisiejszej Europie można żyć w pełni Ewangelią pojmowaną jako droga, która nadaje sens istnieniu".

(Jan Paweł II, Ecclesia in Europa, nr 58)

Untitled Document

kwiecień - czerwiec 2004

 Akta Konferencji Episkopatu Polski

Chrześcijańska odpowiedzialność za Ojczyznę,
Apel biskupów polskich o odpowiedzialność za przyszłość Polski i Europy w obliczu wstąpienia Polski do struktur Unii Europejskiej

Akta Biskupa Tarnowskiego
Z życia diecezji
Odznaczenia-jubileusze-zwolnienia-nominacje
Zmarli kapłani

Kapłani zmarli w 2003 roku

Uroczystości pogrzebowe śp. biskupa Józefa Gucwy
Opracowania
Warto przeczytać...

Ks. Andrzej Michalik, Czym jest katolicyzm?