Untitled Document
 Kościół jest nadprzyrodzonym Ciałem Chrystusa

Homilia na rozpoczęcie I Kongresu Akcji Katolickiej Diecezji Tar­nowskiej
(Tarnów-Katedra, 5 czerwca 2004 r.)

Raz jeszcze słowami Zmartwychwstałego Chrystusa "Pokój Wam" pozdrawiam zgromadzony tu Kościół. Najpiękniej i najtrafniej o wspólnocie Kościoła pisał św. Paweł. Jemu to właśnie zawdzięczamy porównanie Kościoła do żywego organizmu człowieka. Kościół, pisze Apostoł Narodów, jest nadprzyrodzonym Ciałem Chrystusa. Głową tego organizmu jest Chrystus, my zaś jesteśmy poszczególnymi członkami, mającymi w tym organizmie ściśle określone zadanie (por. 1 Kor 12,12-31).

Czyż nasze obecne zgromadzenie liturgiczne nie potwierdza prawdziwoś­ci słów św. Pawła? Oto przy ołtarzu Chrystusa, który jest Głową Kościoła zgromadzili się ci, którzy w parafialnych wspólnotach podejmują wielorakie posługi: są ci, którzy pełnią uczynki miłosierdzia; są ci, którzy wykonują zadania nauczycielskie i apostolskie; są ci, którzy troszczą się o ducha modlitwy, by budować nie tylko więzi horyzontalne, ale i wertykalne, by nie utracić łączności z Głową, czyli z Chrystusem i razem z Nim w Duchu Świętym wielbić Ojca.

Nasze eucharystyczne spotkanie, otwierające i poprzedzające I Diecezjal­ny Kongres Akcji Katolickiej, które odbywa się w tygodniu po uroczystości Zesłania Ducha Świętego i w przeddzień uroczystości Trójcy Świętej, taki ma właśnie cel. W naszej wspólnocie wiary pragniemy z Chrystusem wielbić Ojca w Duchu Świętym; pragniemy modlić się z Kościołem i za Kościół, pamiętając o naszych wspólnotach parafialnych, rodzinach i tych wszystkich środowis­kach, gdzie przychodzi nam pełnić powołanie do świętości.

To na Ducha Świętego, jako na dar Zmartwychwstałego Chrystusa wskazał Jan Paweł II w ubiegłorocznym przesłaniu do uczestników nadzwyczajnego Zgromadzenia Włoskiej Akcji Katolickiej. Bo to właśnie Duch Święty jest sprawcą i dawcą charyzmatów w Kościele, także tego charyzmatu, któremu na imię Akcja Katolicka. Charyzmat ten został na polskiej ziemi odnowiony przez Papieża, który upomniał się o ten rodzaj apostolskiej aktywności laikatu w swojej Ojczyźnie. To upomnienie się - jak dobrze pamiętamy - przybrało przed 25 laty przede wszystkim formę wezwania Ducha Świętego, aby odnowił ziemię, tę ziemię.

Bracia i Siostry! Zasiew papieskiego słowa przynosi owoce. Takim owocem, jest niewątpliwie Akcja Katolicka w naszej diecezji i w całym kraju, która odnawia oblicze tej ziemi.

Dziś rozpoczynamy I Kongres Akcji Katolickiej w imię Boże; rozpoczy­namy u źródła, którym jest Eucharystia, bo "Ecclesia de Eucharistia vivit". Potrzeba, by i Akcja Katolicka czerpała swoje żywotne siły z Eucharystii, bo to przecież sam Chrystus, Alfa i Omega, zawsze ten sam, teraz i na wieki.

Podczas tej wieczerzy, uczty i ofiary Chrystus da - Akcji Katolickiej naszej diecezji - swoje słowo i siebie samego pod postaciami eucharys­tycznymi, abyśmy działali mocą Jego słowa a mocą eucharystycznego pokarmu pielgrzymowali w realiach świata, przygotowując nadejście Bożego Królestwa, dopełnionego ostatecznie nową ziemią i nowym niebem.

Zanim przyjmiemy owoc tej Eucharystii - Komunię św., przyjęliśmy przed chwilą orędzie ewangeliczne, Dobrą Nowinę Jezusa Chrystusa. Chrystus był bacznym obserwatorem postaw i ludzkich zachowań. Mówiąc językiem socjologii - była to obserwacja uczestnicząca. Dziś widzimy Go w świątyni, gdzie obserwuje uczonych w Piśmie i pielgrzymów przybywa­jących zgodnie z tradycją przodków, do jerozolimskiego sanktuarium.

Bohaterką ewangelicznej perykopy, jest uboga wdowa, która ze swego niedostatku wrzuciła do świątynnej skarbony wszystko, co posiadała - dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Jej ofiara nie miała materialnie wielkiej wartości i z pewnością w minimalnym stopniu przyczyniła się do pokrycia kosztów funkcjonowania świątyni, czy też jej renowacji. Jednak sam gest ofiary, a przede wszystkim duch ofiary ubogiej wdowy zauważył Jezus Chrystus, co oznacza tylko jedno, że Bóg dostrzega najdrobniejsze ludzkie gesty a czyniący je otrzymują imię błogosławionych, do których będzie należało Boże Królestwo jak słyszeliśmy w śpiewie przed Ewangelią. Te słowa otwierają przed nami perspektywę eschatologiczną, wymagającą postawy wiary w to, że odpłata nasza wielka jest w niebie.

Wydaje się jednak, że ewangeliczną scenę można rozumieć nie tylko jako opis autentycznego wydarzenie, lecz bardziej uniwersalnie, poprzez narzucające się symbole i analogie.

Otóż wszyscy ludzie ochrzczeni są zaproszeni do podjęcia pielgrzymki do nowej Jerozolimy. Pielgrzymujemy w rzeczywistości świata jako osoby ochrzczone i jako wspólnota Kościoła. Pielgrzymowanie wymaga od człowieka pewnych materialnych i duchownych ofiar dla dobra Kościoła i sprawy Ewangelii w świecie. Istnieje jakaś niewidzialna "skarbona", do której my, wierzący, winniśmy składać przede wszystkim duchowe ofiary. Wobec tej powinności można się zachować jak syci i bogaci z Ewangelii, ofiarując coś z tego zbywa. Bardziej jednak pożądana jest postawa ewangelicznej wdowy, dającej sprawie Bożej wszystko, czym człowiek dysponuje; ofiarując swoje siły, czas, serce dla spraw Ewangelii. Chodzi o intensywność zaangażowania i identyfikacji.

Te uniwersalne treści ewangelicznej perykopy odnoszę dziś do Akcji Katolickiej, do osób ją tworzących, którzy - mimo różnych ograniczeń - w pełni się angażują; na szalę Bożych spraw, spraw Kościoła, rzucają wszystko, co jest ich ludzką własnością, aby służyć charyzmatem rodzinie Kościoła, współpracując w pełnej harmonii z hierarchią.

Bóg zapłać wam, Bracia i Siostry, za taką wielkoduszną postawę, za wasze zaangażowanie, ducha ofiarności, o czym słyszę, co dostrzegam podczas wizyt w parafiach.

W takiej postawie utwierdza nas dzisiejsze I czytanie z listu św. Pawła Apostoła do Tymoteusza. Słowa Pawła odnoszę dziś do wszystkich działających w Akcji Katolickiej. Bracie i Siostro! Czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonuj dzieło ewangelisty. Bądź świadkiem Chrystusa tam, gdzie postawiła cię Boża Opatrzność.

Kontekst społeczny pełnienia charyzmatu Akcji Katolickiej wydaje się być podobny do tego, jaki opisuje św. Paweł. Czyż ludzie XXI, ba, nawet chrześcijanie XXI wieku nie są nieraz podobni do tych, o których mówi św. Paweł, a Jan Paweł II dodaje, iż nieraz żyją jakby Boga nie było.

Czyż to Pawłowe proroctwo, że "przyjdzie chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią - będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom" (2 Tm 4,3-4), nie spełnia się także na tym pokoleniu Polaków i Europejczyków? Czyż zamieszania wokół nauki Kościoła, wymagań moralnych, szerzący się indywidualizm, wybiórczość w przyjmowaniu prawd wiary; czy to wszystko nie wymaga czuwania, działania, znoszenia trudu ewangelisty, czyli dania świadectwa prawdzie?

Pytając jak na te sytuacje, nieraz prowokacje odpowiadać - sięgamy znowu do nauki Jana Pawła II - proroka i człowieka doświadczonego ze współczes­nym człowiekiem. Papież radzi, by podejmując działania iść przede wszystkim drogą osobistej świętości, która jest "wysoką miarę zwyczajnego życia chrześcijańskiego" (NMI 31). Dobrze pamiętamy, jak przed 5-laty, w Starym Sączu, mocno akcentował rolę świętości w naszym życiu: "Bracia i siostry, nie lękajcie się chcieć świętości! Nie lękajcie się być świętymi! Uczyńcie (...) nowe tysiąclecie erą ludzi świętych!".

Niech zatem, Drodzy Bracia i Siostry, wasza aktywność zewnętrzna, posługa dla dobra parafii, wypływa z osobistego kontaktu z Bogiem, z doświadczenia Jego obecności i bliskości. Polecam Waszą duchową formację nie tylko Wam, ale i Waszym duchowym opiekunom - kapłanom. Regularna modlitwa, częsta Komunia św., dni skupienia, rekolekcje, wspólne - przynajmniej comiesięczne celebrowanie Eucharystii - to tylko niektóre środki ułatwiające kroczenie drogą świętości. Są one koniecznie potrzebne do budowania trwałej wspólnoty Kościoła. One to składają się na tę skałę, na której należy wznosić budowlę naszego życia i tego domu, któremu na imię Kościół (por. Mt 7,24-29). Obyście na tej drodze nie ustali. Amen.

"Dzieło ewangelizacji ożywiane jest prawdziwą nadzieją chrześcijańską, kiedy otwiera się na uniwersalne horyzonty, które skłaniają, by dzielić się bezinteresownie ze wszystkimi tym, co samemu otrzymało się w darze. Misja ad gentes jawi się w ten sposób jako wyraz Kościoła ukształtowanego przez Ewangelię nadziei, który stale się odnawia i odmładza. Taka była przez wieki samoświadomość Kościoła w Europie; niezliczone zastępy misjonarzy i misjonarek, idąc do innych ludów i innych cywilizacji, głosiły Ewangelię Jezusa Chrystusa narodom całego świata. Ten sam zapał misyjny powinien ożywiać Kościół w dzisiejszej Europie".

(Jan Paweł II, Ecclesia in Europa, nr 64)

Untitled Document

kwiecień - czerwiec 2004

 Akta Konferencji Episkopatu Polski

Chrześcijańska odpowiedzialność za Ojczyznę,
Apel biskupów polskich o odpowiedzialność za przyszłość Polski i Europy w obliczu wstąpienia Polski do struktur Unii Europejskiej

Akta Biskupa Tarnowskiego
Z życia diecezji
Odznaczenia-jubileusze-zwolnienia-nominacje
Zmarli kapłani

Kapłani zmarli w 2003 roku

Uroczystości pogrzebowe śp. biskupa Józefa Gucwy
Opracowania
Warto przeczytać...

Ks. Andrzej Michalik, Czym jest katolicyzm?