Untitled Document
"A kto by jedno takie dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje" (Mt 18,5)

Homilia w uroczystość Zwiastowania Pańskiego - Dzień Świętości Życia
(Tarnów-Katedra, 25 marca 2004 r.)

Bracia i Siostry!

W Orędziu na Wielki Post bieżącego roku Ojciec Święty Jan Paweł II tematem przewodnim uczynił słowa z Ewangelii św. Mateusza: "A kto by jedno takie dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje" (Mt 18,5). "Słowa Jezusa - mówi Jan Paweł II - każą zastanowić się, w jaki sposób traktowane są dzieci w naszych rodzinach, w społeczeństwie i w Kościele".

Przeżywany dziś w całym Kościele Światowy Dzień Świętości Życia nakazuje nam spojrzeć na tę papieską zachętę do refleksji nad sytuacją dzieci w dwóch podstawowych aspektach.

Pierwszy z nich wiąże się z coraz powszechniejszymi praktykami biomedycznymi, które zasadniczo odrzucają biblijną prawdę i naukę Kościoła, iż ludzkiemu życiu, rozpoczynającemu się w momencie poczęcia, przysługują wszystkie prawa należne osobie ludzkiej. Wykorzystuje się ludzkie embriony - to znaczy poczęte istoty ludzkie - do eksperymentów medycznych. Rozpowszechnia się opinie, że tylko dzięki tak zwanemu "klonowaniu terapeutycznemu" można pozyskiwać "komórki macierzyste" przydatne w procesach regeneracji uszkodzonych tkanek i narządów. Zaś badania prenatalne traktuje się jedynie jako sposób oceny kondycji genetycznej płodu i ewentualnej przyczyny jego aborcji.

Wyliczone przykłady ukazują jakże szeroki, chociaż niepełny, zakres praktycznego kwestionowania nienaruszalności i świętości życia, traktowania go jedynie jako środka dla uzyskania lepszej jakości życia innych jednostek.

Jednak ceną postępu medycznego nie może być krzywda niewinnych istot, na których los stara się uwrażliwiać Papież od początku swego pontyfikatu. Trzeba o tym pamiętać również ze względu na trwające w naszym kraju debaty, które stanowią odpowiedź na rządowy projekt dopuszczający eksperymenty na ludzkich embrionach. Doceniając wysiłki wszystkich, którzy wychodzą naprzeciw ludzkiemu cierpieniu i szukają skutecznych metod leczenia chorób należy przypomnieć, iż "ludzkie życie i natura ludzka wydają się być zbyt złożone by przesadnie dokonać ich oceny z pojedynczej perspektywy; niezastąpione wydaje się multidyscyplinarne podejście dla zrozumienia istoty ludzkiej w jej integralności". Słowa te zaczerpnięte z Propozycji etycznego zobowiązania dla badaczy z zakresu biomedycyny, opracowanej przez członków Papieskiej Akademii Pro Vita w marcu bieżącego roku, stanowią jasną wskazówkę, iż pełne zrozumienie człowieka domaga się odniesień także do tych wymiarów ludzkiej egzystencji, których metoda naukowa może nie dostrzegać (por. http://www.academiavita.org). Dlatego "naukowcy powinni rozumieć ludzkie ciało, jako rzeczywisty wymiar połączonej osobowej rzeczywistości, która w tym samym czasie pozostaje cielesna i duchowa" (tamże).

Wbrew opiniom wielu wpływowych kręgów medycznych i politycznych Kościół katolicki naucza: "Ponieważ embrion powinien być uważany za osobę od chwili poczęcia, powinno się bronić jego integralności, troszczyć się o niego i leczyć go w miarę możliwości tak, jak każdą inną istotę ludzką" (KKK 2274) oraz: "Życie ludzkie jest święte, ponieważ od samego początku domaga się i pozostaje na zawsze w specjal­nym odniesieniu do Stwórcy, jako swego celu" (Evangelium Vitae, 53). Takie samo stanowisko reprezentuje Światowa Federacja Lekarzy Szanują­cych Ludzkie Życie.

Tegoroczne Orędzie wielkopostne wskazuje także bardzo wyraźnie na rodzinę jako miejsce, w którym pojawia się dar życia. I to jest drugi aspekt naszej refleksji nad sytuacją dzieci. Ojciec Święty z wdzięcznością mówi "o rodzicach, którzy bez wahania biorą na siebie odpowiedzialność za rodzinę wielodzietną; o matkach i ojcach, którzy nie uznają za najważniejsze poszukiwania sukcesu zawodowego i kariery, lecz troszczą się o przekazanie dzieciom tych wartości ludzkich i religijnych, które nadają prawdziwy sens istnieniu". Z drugiej jednak strony poleca nam również dostrzegać "egoizm tych, którzy nie dzieci". Dzień Świętości Życia daje okazję głębszego spojrzenia na sytuację rodziny i dziecka w szerszym wymiarze kulturowym, społecznym i politycznym. Alarmujące fakty i prognozy demograficzne mówiące o ujemnym przyroście naturalnym, już nie tylko w Europie Zachodniej, ale także w Polsce, nakazują zastanowić się nad przyszłością narodu bez dzieci. Ta alarmująca sytuacja jest konsekwencją m.in. wielu antyrodzinnych posunięć rządzących naszym krajem. Zmniejsze­nie dodatków rodzinnych, skrócenie urlopów macie­rzyńskich, czy też likwidacja funduszu alimentacyjnego dla kobiet samotnie wychowujących dzieci, nie może służyć rodzinie. Zamiast polityki prorodzinnej - wszak rodzina daje narodowi i państwu największą wartość człowieka - lansuje się politykę proporonną, promuje się aborcję i walczy o zalegalizowanie związków homoseksualnych. Jeżeli dodamy do tego również częste nastawienie pracodawców, którzy uzależniają zatrudnienie kobiet od deklaracji, iż w określonym czasie nie staną się matkami, otrzymujemy kontekst, w którym dziecko staje się kimś napiętnowanym, a jego posiadanie jest w pewnym sensie karane przez tych, którzy z racji zajmowanych urzędów, a przede wszystkim z racji troski o dobro Ojczyzny, powinni wspierać rodzinę i ochraniać prawnie oraz wspierać materialnie każde poczęte życie.

Obok wspomnianych czynników nie można nie dostrzegać liberalizmu moralnego i zwykłego wygodnictwa, co w sumie daje obraz społeczeństwa, które w Evangelium Vitae charakteryzował Jan Paweł II. Jest to społe­czeństwo bez perspektyw, indyferentne religijnie, społeczeństwo, które tracąc sens Boga zatraciło jednocześnie sens człowieka. Społeczeństwo nierzadko wspaniałomyślne, ale pełne sprzeczności, gdzie przemoc jest wszechobecna. W społeczeństwie tym zwalczają się wzajemnie dwie kultury: kultura życia i kultura śmierci (EV 12). "Można mówić w pewnym sensie o wojnie silnych przeciw bezsilnym. Życie, które domaga się większej życzliwości, miłości i opieki, jest uznawane za bezużyteczne lub traktowane jako nieznośny ciężar a w konsekwencji odrzucane na różne sposoby (...) Powstaje w ten sposób swoisty spisek przeciw życiu" (EV 12). Czy ten opis wyjęty z papieskiego dokumentu już opisuje nasze społeczeństwo?! Na to pytanie wszyscy je tworzący powinni udzielić odpowiedzi.

Drodzy Bracia i Siostry!

Za niedługo, jako państwo i społeczeństwo, znajdziemy się w strukturach Unii Europejskiej. Jeszcze w tym półroczu zostaniemy wezwani do urn, aby wybrać naszych reprezentantów do parlamentu europejskiego. Na tym europejskim forum ścierają się - podobnie jak i w naszym parlamencie - obrońcy każdego poczętego życia z tymi, którzy uważają, że człowiek w łonie matki człowiekiem nie jest, nie ma ochrony prawnej. W tej sytuacji trzeba, abyśmy jako chrześcijanie zastanowili się już teraz, kogo na płaszczyźnie parlamentu Europy poprzemy. W naszym kraju wśród wielu politycznych zawirowań już trwa wyścig o miejsce w parlamencie europejskim. Powstają komitety wyborcze, wielu będzie się ubiegało o Twój, Bracie i Siostro, głos. Proszę Was - niech kryterium oceny tego czy innego kandydata będzie jego stanowisko wobec życia, nienaruszalnego i świętego, od poczęcia do naturalnej śmierci. Przyjmijcie to kryterium za własne.

Bracia i Siostry!

Na wiele sytuacji w skali globu i kraju nie mamy wpływu. Trzeba jednak podejmować to, co możliwe i realne. Dlatego zachęcam i popieram duchową adopcję dziecka poczętego. Proszę, aby Caritas diecezjalna i jej parafialne podziały okazywały wszelką możliwą pomoc rodzinie, zwłaszcza tej wielodzietnej; również młodym małżeństwom na starcie życia, często znajdującym się bez pracy i środków do życia.

Obowiązkiem stowarzyszeń i grup apostolskich w parafii jest tworzenie, modlitwą i działaniem, klimatu sprzyjającego każdemu poczętemu życiu, każdemu dziecku. Zachęcam i apeluję o świetlice dla dzieci i młodzieży, o pomocną dłoń i szacunek dla każdej kobiety w stanie błogosławionym.

"A kto by jedno takie dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje" (Mt 18,5). Słowa Jezusa są jednoznaczne i wymagające. Przyjęcie dziecka w rodzinie, otwarcie dla niego serca i domu, może stać się formą komunii z Jezusem. Postawy przeciwne będą Jego odrzuceniem.

Bracia i Siostry!

Za chwilę odmówimy Credo - Symbol wiary, a na słowa "I za sprawą Ducha Świętego przyjął Ciało z Maryi Dziewicy i stał się Człowiekiem" przyklękniemy przed tajemnicą Bożego Wcielenia. W tym znaczącym geście wyrazimy również nasze uszanowanie dla każdego ludzkiego życia, które pozostaje darem Boga i domaga się troski i szacunku od samego poczęcia aż do śmierci. Niech ta nasza manifestacja wiary będzie przedłużona w tych codziennych sytuacjach, w których podejmowane są próby lekceważenia prawdy o świętości ludzkiego życia; życia dzieci poczętych i życia dzieci, które wzywają wszystkich o odpowiedzialność za ich szczęśliwe dzieciństwo i pogodną przyszłość. Otoczmy je wszystkie w tej godzinie Eucharystii naszą modlitwą i życzliwością. A ta godzina niech trwa zawsze. Amen.

Untitled Document

kwiecień - czerwiec 2004

 Akta Konferencji Episkopatu Polski

Chrześcijańska odpowiedzialność za Ojczyznę,
Apel biskupów polskich o odpowiedzialność za przyszłość Polski i Europy w obliczu wstąpienia Polski do struktur Unii Europejskiej

Akta Biskupa Tarnowskiego
Z życia diecezji
Odznaczenia-jubileusze-zwolnienia-nominacje
Zmarli kapłani

Kapłani zmarli w 2003 roku

Uroczystości pogrzebowe śp. biskupa Józefa Gucwy
Opracowania
Warto przeczytać...

Ks. Andrzej Michalik, Czym jest katolicyzm?