Św. Efrem

 Mowa o kapłaństwie

 1. O cudzie nadzwyczajny, o niewypowiedziana mocy, o grozę budząca tajemnico kapłaństwa! Duchowy to i święty, wzniosły i nieposzlakowany urząd, jaki nam niegodnym przyniósł Chrystus, gdy na ten świat przyszedł. Padam na kolana i ze łzami proszę, aby mi wolno było mówić o kapłaństwie, prawdziwym skarbie dla tych, którzy je sprawują nienagannie i świę-cie. Kapłaństwo jest pełną blasku tarczą, niezachwianą wieżą, murem nie do zburzenia, budowlą mocną, wznoszącą się z ziemi aż do nieba. Czemu, bracia, mówię, iż sięga aż do niebios? Do ich wnętrza wchodzi bez przeszkody, z bezcielesnymi istotami obraca się łatwo wśród aniołów. Dlaczego mówię: "Wśród niebieskich Potęg"? Z samym Panem aniołów, ze Stwórcą świata swobodnie przestaje i wyprasza wszystko, czego tylko pragnie.

 2. Nie przestanę, bracia, chwalić wzniosłej godności, jaką dała Trójca potomkom Adama. Przez kapłaństwo ziemia otrzymuje ratunek, stworzenie światło; przez nie góry i pagórki, skały i doliny wypełnia święte życie mnichów, jak to mówi wzniośle prorok Izajasz: "Ze szczytów gór niech na-wołują ludzie, niech oddają chwałę Panu" (Iz 42, 11). Kapłaństwo wypędza ze świata bezprawie, wynosi w górę wstrzemięźliwość, pokonuje szatana, występnych czyni naczyniami świętymi, nieprzyzwoitych czystymi, głupich przewodnikami prawdy i sprawiedliwości, przewrotnych dobrymi i pobożnymi. Kapłaństwo łamie moc śmierci, piekłu odbiera siłę, od Adama oddala przekleństwo, zdobi niebios podwoje, ludziom daje moc bezcielesnych istot.

 3. Po co wypowiadać tyle pochwał? Dar godności kapłańskiej przewyższa wszelkie słowa. Kapłaństwo - sądzę - miał na myśli Paweł pisząc: "O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jak niezbadane są wyroki Jego i niepojęte drogi Jego!" (Rz 11, 33). Z ziemi wzbija się kapłaństwo w górę i modły nasze zanosi do nieba, za sługami wstawia się do Pana. Rozważmy, bracia, tę pełną tajemnic i grozy sprawę. Pamiętajmy, że bez czcigodnego kapłaństwa nie ma dla ludzi odpuszczenia grzechów! Zwróćcie uwagę na to, bo kochacie pobożność i wpatrujecie się w światło nauki. Co powiedziałem niedawno o tej tajemnicy? Wino, pszenica i kapłaństwo łączą się z sobą ściśle. Wino i pszenica służą, kapłaństwo jest wolne. Gdy te trzy rzeczy złączą się razem, składają Królowi większą od wszelkich skarbów moc swych owoców na miłą ofiarę. Wino daje krew, pszenica chleb, kapłaństwo zaś wzlatuje ufnie do nieba, aż zobaczy Tego, który jest niewidzialny. Upadłszy przed tronem, błaga Pana za sługi, ofiarując mu ich łzy i westchnienia, prosząc dobrego Króla o miłosierdzie i łaskę, aby Duch Święty zstąpił i uświęcił złożone na ziemi dary. A gdy w imieniu wszystkich spełnił kapłan budzące grozę tajemnice (przy konsekracji), przystępują dusze (przyjmując Komunię św.) i dzięki nim otrzymują oczyszczenie ze skaz. Widzicie, najmilsi, jak te dwie na ziemi rzeczy - chleb i wino - nie sprawiłyby niczego, gdyby się nie przyłączył do nich głos niebieski (moc konsekracji) i nie uświęcił darów. Widzisz, człowiecze, cud wielki? Wiesz, jak łatwo święta godność zmywa z naszych dusz brudy?

 4. Dzięki niech będą Zbawicielowi, iż dał ziemi ten lśniący i oczyszczający dar i oświecił łaską kapłanów, ażeby jak światła rzucali światu promienie! Lud, który był przed nami, dostąpił uświęcenia wraz z rogiem oliwy; my, słudzy nieużyteczni błogosławionego Pana, nie otrzymaliśmy rogu z wi-dzialną oliwą, lecz Ten jest wielkim i budzącym grozę ramieniem (Boga), przyszedł z nieba i we włożeniu rąk dał nam swego Ducha, co jak ogień zstąpił na Apostołów. O niewypowiedziana mocy! Ty przez włożenie rąk biskupa uczyniłaś sobie w nas mieszkanie! Jak wielką godnością jest straszliwe kapłaństwo! Szczęśliwy, kto je spełnia godnie, bez skazy. Piotr zwany "opoką", zagarnięty niegdyś przez sieć na brzegu morza, otrzymał od wielkiego Pasterza zapewnienie: "Na tej opoce zbuduję mój Kościół" (Mt 16, 18). Przez kapłaństwo otrzymał też klucze do nieba. Podobnie Paweł, początkowo prześladowca, zaszczycony tą łaską, przebiegł całą ziemię, głosząc zmartwychwstanie umarłych.

 5. Wróćmy do sprawiedliwego Abla, kapłana u początku świata, i uczmy się od niego. Czyż nie spadł ogień z nieba i nie pochłonął jego ofiary? Gdy ofiarował pierwociny, "wejrzał Bóg na jego ofiarę, a nie chciał wejrzeć na ofiarę Kaina" (Rdz 4, 4). Również Noe, ocalony w arce po ustaniu wody na górach Ararat, dostąpił łaski (kapłaństwa) i złożył miłą Bogu ofiarę. Dlatego zawarł z nim Bóg przymierze, iż już nie ześle potopu, i błogosławił mu, aby ród jego się powiększał. Widzisz dziwną moc kapłaństwa? Widzisz, jak pierwszy kapłan Abel przez swą nieskalaną ofiarę ściągnął na początku ogień z nieba? Widzisz też, jak w drugim stworzeniu zawarł Bóg przymierze z czcigodnym kapłanem Noem? Również Abraham dostąpił tej łaski złożenia ofiary z ukochanego syna Izaaka. Tam wskazał mu Bóg wielki cud - narodzenie Chrystusa, w szczepie Sabek, w jego szybkim wzroście, i błogosławieństwo w słowach: "W nasieniu twoim będą błogosławione wszystkie pokolenia ziemskie" (Rdz 22, 18). Godnością kapłańską zaszczycony też został Mojżesz, gdy wszedł na górę Synaj do Boga i otrzymał Prawo, przez co oblicze jego zajaśniało bardziej od słońca. Urząd ten otrzymał Aaron, gdy wstawił się przed Bogiem za grzechy ludu: "Wśród Jego kapłanów są Mojżesz i Aaron" (Ps 99, 6). Także Finees dzięki tej godności oddalił śmierć od ludu. Nią odziany Eliasz, przez ogień, który pochłonął jego ofiarę, został wysłuchany i pozbawił życia kapłanów hańby.

 6. Wiedzmy zatem, bracia, iż wielka godność kapłańska przewyższa wszystko. Dzięki niech będą Jednorodzonemu, dzięki jedynemu Dobremu, że w swym nowym Przymierzu dał uczniom władzę przekazywania jej również nam przez włożenie rąk. Ze czcią odnośmy się do tych, którzy stoją na stopniu czcigodnego kapłaństwa. Wiemy bowiem, że kto kocha przyjaciół króla, tego i król kocha. Kochajmy kapłanów, bo oni są przyjaciółmi dobrego Boga i wstawiają się za nami i za całym światem. Czcij kapłanów, wypełniając przez to przykazanie Chrystusa, które mówi: "Kto przyjmie proroka w imię proroka, otrzyma zapłatę proroka" (Mt 10, 41). Choć nie wiesz o jakim kapłanie, czy jest godny urzędu, szanuj go dla przykazania Chrystusa! Bo jak nie traci wartości złoto, choćby się zanieczyściło w błocie, ani nie traci blasku najpiękniejsza perła wśród brudnych rzeczy, tak nie staje się brudnym kapłaństwo, choćby je otrzymał nawet człowiek niegodny. Kto zasługuje na ten wzniosły urząd i żyje w nim nienagannie, zyska życie wieczne i nie więdnący wieniec; kto zaś odważy się sięgać po niego niegodnie, ściągnie na siebie ciemności zewnętrzne i sąd bez miłosierdzia.

 7. Wskażę ci jeszcze inny przykład, abyś się nie ubiegał niegodnie o kapłaństwo. Bo najczystszy Bóg nie ma upodobania w przystępujących zuchwale do święceń. Pamiętaj, co spotkało tych, którzy się przeciwstawili Mojżeszowi i Aaronowi i lekkomyślnie złożyli ofiarę. Czy nie pochłonął ich ogień? Za przestrogę służy prorokini Anna. Gdy tylko kilku słowami ubliżyła Mojżeszowi w odniesieniu do jego kapłaństwa, została ukarana trądem i siedem dni musiała przebywać za obozem.

 8. Sprawujcie więc, bracia, kapłaństwo nienagannie za przykładem Mojżesza, Aarona, Eleazara! Przypatrz się tym pobożnym kapłanom, jak dzięki swej godności obronili się przed wrogami. Mojżesz wzniósł ręce do Boga i zadał dotkliwy cios Amalekitom, Abraham zmusił królów do uciecz-ki. Melchizedek błogosławił Abrahamowi. Zaszczycony jesteś, bracie, godnością kapłańską? Staraj się Temu, który cię powołał, służyć przez czystość, sprawiedliwość, mądrość i dziewictwo! Bądź gorliwy jak Eliasz, pilny jak Jeremiasz, wstrzemięźliwy jak Józef, czysty jak Jozue, gościnny jak Abraham, miłosierny jak Dawid, łagodny jak Mojżesz! Zbłąkanemu wskaż drogę, chromego umocnij, podnieś upadłego, spiesz z pomocą słabemu!

 9. Dziwię się, bracia, gdy widzę, jak niejeden śmie sięgać po kapłaństwo, choć nie jest powołany przez łaskę Chrystusa. Nie wie, iż gotuje sobie przez to ogień i śmierć. Nie wolno nie tylko przyjmować lekkomyślnie kapłaństwa, lecz nawet dotykać naczyń świętej służby. Wiesz, co się stało z Ozą, gdy dotknął arki Bożej. Bacz, bracie, na słowo Najwyższego Boga, jakie wypowiedział przez proroka Izajasza: "Patrzę na tego, który jest biedny i zgnębiony na duchu, i który z drżeniem przyjmuje me słowo" (Iz 66, 2). Staraj się posiąść jako skarb dobre usposobienie, abyś mógł wstąpić duchem do górnej Jerozolimy i złożyć ofiarę Bogu, niedostępnemu Królowi, gdzie wije się nigdy nie więdnące wieńce. W obliczu aniołów uwieńczy cię Chrystus wieńcem nieśmiertelnym i z niebieskimi chórami śpiewał będziesz pieśń zwycięstwa Trójcy Przenajświętszej po wszystkie wieki wieków. Amen.

 Z greckiego przetłumaczył ks. Wojciech Kania