Homilia abp. Wiktora Skworca wygłoszona podczas Mszy Świętej z okazji jubileuszu 25. rocznicy święceń kapłańskich bp. Wiesława Lechowicza
(Tarnów, Katedra – 24 maja 2012; NMP Wspomożycielki Wiernych) 

1. Biskupie Wiesławie, Księża Jubilaci! Jesteście wymodleni przez Chrystusa.

W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił się…”. Tymi słowami rozpoczyna się dzisiejsza Ewangelia.

W świetle tajemnicy sakramentu kapłaństwa, ustanowionego w Wieczerniku, gesty i słowa Jezusa są powtarzane przez celebrującego Mszę świętą. Więcej! One się na nowo dokonują, szczególnie wtedy, kiedy kapłan oddaje siebie Chrystusowi, by On wznosił swe oczy ku niebu, do Ojca, i wypowiadał słowa arcykapłańskiej modlitwy, mocą której chleb staje się Jego Ciałem, a wino zmieszane z kroplą wody Jego Krwią. Przedziwne jest to zjednoczenie kapłana z Jezusem Chrystusem, który wam to „wyprosił” u swego Ojca! On wam to, drodzy Jubilaci, wymodlił. „Ojcze Święty spraw, aby i oni stanowili jedno w Nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. […] Ja w nich, a Ty we Mnie! […] Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich” (por. J 17,20-26). Kapłańskie zjednoczenie z Panem, można tak śmiało powiedzieć, jest owocem Chrystusowej modlitwy.

Tego owocu zakosztowałeś, drogi biskupie Wiesławie i wy, drodzy Jubilaci, w dniu święceń kapłańskich, które miały miejsce 24 maja 1987 roku tu, w tarnowskiej katedrze, z rąk ówczesnego pasterza diecezji biskupa Jerzego Ablewicza. Niespełna trzy tygodnie później przybył do Tarnowa Jan Paweł II, by beatyfikować Karolinę Kózka i spotkać się z kapłanami. To wówczas, na Placu Katedralnym, podczas Nieszporów eucharystycznych Ojciec Święty powiedział: „Bracia! Pomyślcie, na cośmy się odważyli w dniu naszych święceń! Pomyślcie, czegośmy dostąpili! Pomyślcie, co nam Pan uczynił – i stale czyni! Jak dobry jest Pan!” (Homilia, Tarnów 1987).

Fakt, że dzisiaj słyszymy fragment Modlitwy Arcykapłańskiej Jezusa, przypomina nam, że owa modlitwa Pana trwa, ogarniając przez wieki zastępy uczniów, wiernych świeckich, osoby konsekrowane i duchownych, stając się szczególnym aktem miłości względem wybranych na urząd kapłański. Bracia, pomyślcie, co nam Pan uczynił – i stale czyni. Jak dobry jest Pan! Niech ta świadomość niezasłużonego niczym daru napełnia nasze serca wdzięcznością, a nade wszystko adoracją, kapłańskim uwielbieniem Chrystusa – na klęczkach w ukryciu, na klęczkach razem z Ludem Bożym!

2. Pan jest waszym dziedzictwem i przeznaczeniem.

Śpiewane dziś słowa Psalmu 16 jakże trafnie oddają tajemnicę kapłańskiej egzystencji. Od dnia święceń, kiedy biskup włożył na nas ręce, staliśmy się jeszcze bardziej Chrystusowi. On wziął nas w swe dłonie i złożył obietnicę in aeternum, że nigdy nas ze swych rąk nie wypuści. Pełni ufności powiedzieliśmy wówczas Panu „jestem”, powiedzieliśmy „przyrzekam”, powiedzieliśmy „tak, amen”. Czyż w młodym kapłańskim sercu nie rozbrzmiewał wtedy duch tych słów?:

Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.
Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz
po Twojej prawicy” (Ps 16).

Codziennie, gdy dzień się chyli ku zachodowi, w kapłańskim rachunku sumienia, stawiamy sobie niejako przed oczy te słowa, pytając serca, czy nadal płonie. I modlimy się, dziękując, że Chrystus napomina nasze serca nawet nocą i prowadzi nas w świetle dnia, mocno trzymając za rękę.

Słowa Psalmu 16 przypominają nam dzisiaj jeszcze jedno przesłanie papieskiej homilii wypowiedzianej w pamiętnym roku święceń kapłańskich księdza biskupa Wiesława i jego kolegów kursowych. „Przychodzą do was ludzie, wielu ludzi, niektórzy z bardzo daleka. Przychodzą jakby z innego, aniżeli ten, z którym spotykacie się na co dzień, świata; ze świata, który zdaje się żyć bez Boga; przychodzą tacy, którzy dawno opuścili Dom Ojca. Być może, że ich pojęcia o Bogu, o wierze, o Kościele, o kapłanach i o zakonach nie zawsze są dojrzałe; być może, że sami nawet nie zawsze potrafią jasno powiedzieć, dlaczego przyszli. Przychodzą do was ludzie udręczeni, poniżeni, zagrożeni w swoim człowieczeństwie. Szukają świadków Przemienienia. Niech ich znajdują w was. Niech nigdy ten, kto szuka świadka Przemienienia, nie trafi na nieufność czy obojętność. Lepiej zaufać temu, kto może na zaufanie nie zasłużył, aniżeli odtrącić jednego, kto owej ufności jest spragniony i głodny…. Jesteście z ludu i dla ludu” (tamże).

Pan jest waszym dziedzictwem i przeznaczeniem, nie świat. Drogą zaś jest człowiek. Dziś, podczas tej Najświętszej Ofiary, dziękujemy Panu za was, drogi księże biskupie Wiesławie, drodzy prezbiterzy. Za waszą służbę każdemu człowiekowi, który czy to z bliska, czy z dala do was przyszedł i przychodzi. I nie odszedł zasmucony lub zawiedziony w nadziei znalezienia Boga i człowieka. Dziękujemy, że przez 25 lat byliście świadkami Przemienienia. I prosimy, abyście nimi byli aż do tej chwili, kiedy wasze ciała spoczną, duch zaś będzie się radował pełnią Bożej radości, bo Pan jest waszym dziedzictwem i przeznaczeniem. On wasz los zabezpiecza!

3. Odwagi! Trzeba, żebyś świadczył o mnie.

Patronem kapłańskiej posługi, która ma znacznie większy horyzont niż diecezja, jest Święty Paweł, Apostoł Narodów. Usłyszeliśmy dziś słowa, którymi pokrzepił go sam Chrystus, wskazując zarazem cel drogi. Można powiedzieć – z Wieczernika w świat. Z Jerozolimy do Rzymu. Potraktujmy te dwie nazwy własne miast bardziej symbolicznie niż geograficznie. Wtedy wiemy, że życie kapłańskie ma misyjną perspektywę. Wiemy, że Jerozolima jest tu, a Rzym wszędzie. Nie możemy o tej misyjnej perspektywie nigdy zapominać. W szczególny sposób odbierasz ją biskupie Wiesławie jako delegat KEP skierowany do polskiej emigracji. Za tobą pierwsze pasterskie podróże do migrantów z Polski, których jest bodaj aż 20 milionów na całym świecie. Wiadomo, że nasi rodacy słabną poza ojczyzną we wierze, nie cenią wiary i tradycji ojców, toną w odmętach kultury bez Boga. Jak mówią obserwacje duszpasterzy Polonii, zaledwie dziesięć procent Polaków zachowuje w strukturach Kościoła więź z Bogiem. A co z resztą, która jest większością? Nie możemy pozostawić ich samym sobie. Przypomniał nam to bardzo dobitnie Benedykt XVI w warszawskiej archikatedrze.

Biskupie Wiesławie – po nominacji w lutym 2008 r. na biskupa pomocniczego diecezji tarnowskiej wybrałeś hasło – In finem diligere! Do końca umiłować! Hasło piękne brzmiące. A pojęte jako program biskupiego życia niezwykle wymagające, bo zobowiązujące aż do samowyniszczenia w służbie za przykładem naszego Pana, który przyszedł, „aby życie mieli i mieli je w obfitości”.

Niech w niesieniu życia i nadziei ubogim, tu w diecezji i aż po krańce świata, wspiera cię biskupie Wiesławie i was, drodzy prezbiterzy, Najświętsza Maryja Panna Wspomożycielka Wiernych, która dziś zaprasza nas usilnie do modlitwy za Kościół w Chinach, za Kościół na całym świecie, za tych, którzy go opuścili.

Powtarzamy więc słowa kolekty mszalnej z tego dnia: „Boże – przez wstawiennictwo NMP Wspomożycielki Wiernych – umocnij Kościół, aby cierpliwie znosząc i zwyciężając miłością doświadczenie wewnętrzne i zewnętrzne objawiał ludziom misterium Chrystusa”.

Biskupie Wiesławie! W myśl tej modlitwy cierpliwie znoś i zwyciężaj miłością doświadczenia wewnętrzne i zewnętrzne. I objawiaj misterium Chrystusa.

Drodzy Bracia!

Jak słyszeliśmy w czytaniu z dziejów apostolskich wymiana zdań między pobożnymi faryzeuszami i saduceuszami w kwestii zmartwychwstania skończyła się „wielką wrzawą”. Prowokuje ona interwencję samego Chrystusa, który ukazuje się więzionemu Pawłowi i mówi mu: „Odwagi! Trzeba bowiem, żebyś i w Rzymie o mnie świadczył…”.

I niezależnie od trudnych kontekstów Ciebie biskupie Wiesławie i nas wszystkich – Pan wzywa, abyśmy byli świadkami Jego zmartwychwstania, ponieważ ono niesie nadzieję i daje życie na wieczność.

Drodzy Bracia!

Jesteśmy szafarzami Jego śmierci i zmartwychwstania. Jesteśmy szafarzami wielkiego oczekiwania Kościoła, który żyje wiarą i nadzieją ostatecznego przyjścia. W ostatecznym przyjściu Pana wypełni się przeznaczenie całego stworzenia. Oczekujemy Twego przyjścia w chwale” (tamże).

Drodzy Jubilaci! Nie lękajcie się! Jest w was miłość Ojca, Syna i Ducha Świętego, miłość Boga, który was pierwszy umiłował. Trwajcie w Jego miłości in finem; do końca. Amen.

 



CZĘŚĆ I: URZĘDOWO-INFORMACYJNA

Akta Stolicy Apostolskiej

Akta Konferencji Episkopatu Polski

Akta Biskupa Tarnowskiego

Homilie

Komunikaty

Dekrety

Z życia diecezji

Opracowania